Pierwsza edycja rajdu 24 Godziny Polska odbyła się w Smołdzinie (woj. pomorskie), gdzie zawodnicy pokonywali pętlę o długości ponad 8 kilometrów. Urozmaicona trasa nie pozwoliła nudzić się kierowcom, a niektóre ekipy pokonały podczas rajdu ponad 1000 kilometrów.
Załoga Partner Rally Team w składzie:
-
Grzegorz Węglarz,
-
Tomasz Szarzec,
-
Mariusz Kiszło
-
Mariusz Szopa
zajęła 3. miejsce w klasyfikacji generalnej i 2. miejsce w swojej klasie PROTO.
O tym jak trudny był to rajd świadczą słowa Grzegorza Węglarza:
- Cieszymy się, że dojechaliśmy do końca i przetrwaliśmy mimo awarii jakie cały czas nękały nas na trasie: cztery razy zerwaliśmy amortyzatory, złamaliśmy sześć wahaczy, ukręciliśmy wał napędowy, który wbił się między fotele. Nasi rywale również borykali się z podobnymi awariami.
Kierowca zespołu podkreślił również „wysoką temperaturę” rywalizacji.
- Mimo takich „atrakcji” nie poddaliśmy się. Przez pewien czas nadawaliśmy tempo wyścigu prowadząc całą stawkę. Walka trwała do końca, a przełomowa okazała się ostatnia godzina. Ta zmiana należała do mnie. Trzeba było odrobić stratę dwóch okrążeń, aby utrzymać trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Nie było to łatwe, szczególnie, że jechaliśmy bez tylnego amortyzatora. Postawiłem wszystko na jedna kartę i była to dobra decyzja.
To drugi w ostatnim czasie sukces Partner Rally Team – pod koniec ubiegłego roku zespół stanął na podium rajdu RMF Morocco Challange.